Październik bez marudzenia!

Postanowiłam zrobić eksperyment i ograniczyć marudzenie na trzydzieści dni. Chciałam sprawdzić czy przyjdzie mi to z dużym trudem, dlatego 1 października zaczęłam bardziej analizować to, co mówię.

Byłam przekonana, że naprawdę sporo narzekam, tymczasem okazało się, że bardzo rzadko musiałam się powstrzymywać. Wytrzymałam cały miesiąc, z mniejszymi i większymi potknięciami. Mimo, że wybrałam sobie naprawdę średni czas na to doświadczenie. Nie wiem dlaczego październik okazał się kumulacją trudnych zdarzeń. Nie dość, że to początek jesieni i deszczowa aura za oknem nie wzmagała u mnie pozytywnego nastroju. Do tego jedna z bliższych mi osób w firmie, w której pracuję postanowiła się zwolnić, więc przez bity tydzień chodziłam smutna, z załzawionymi oczami, codziennie martwiąc się o pracę. Jakby tego było mało, po długiej walce z rakiem zmarła moja znajoma. Smutek zagłuszałam winem domowej roboty i słodyczami, przez co teraz znowu wróciłam do słodyczowego detoksu.

Jakie mam wnioski po tym eksperymencie? Zauważyłam, że ludzie obok mnie są wiecznie z czegoś niezadowoleni i narzekają na potęgę. Od razu przypomniał mi się mój stary wpis „Narzekanie – czyli jak zniechęcić do siebie ludzi, w którym dużo pisałam o tym, że to marudzenie jest niejako wpisane w nasze DNA. Najlepsze pole do obserwacji miałam podczas przerw obiadowych w pracy.

Jaka pogoda! Nic mi się nie chce.

Znowu muszę jechać do mechanika. Ten samochód to złom.

Znowu pada!

Mam tyle pracy, nie wiem za co się zabrać.

Muszę dzisiaj iść na zebranie.

Piszę mu już piątego maila, a on dalej nie rozumie o co chodzi!

Niedobra ta sałatka, mogłam kupić lepszą.

Dlaczego mam to robić? Przecież inni nie muszą!

Znowu muszę wstać tak wcześnie!

Znowu muszę dzisiaj zostać dłużej.

Znowu, znowu, znowu. Dlaczego, dlaczego, dlaczego. Serio, siedziałam wcinając moją porcję posiłku i słuchałam, jak ludzie są niezadowoleni ze wszystkiego. I wtedy dopiero pomyślałam sobie, że ja mam całkiem inne podejście. Nie tylko podczas tego eksperymentu, ale tak w ogóle, na co dzień. Odkąd tam pracuję, jeszcze nigdy nie powiedziałam sobie Ale mi się nie chce jutro iść do pracy. Bo wiem, że w ten sposób bym się niepotrzebnie negatywnie nakręciła. Zamiast tego powtarzam sobie, że jutro będzie nowy dzień, więc postaram się, żeby okazał się dobry. I to działa. Staram się nie mówić Znowu jutro muszę wcześnie wstać. Mówię sobie, że jeśli położę się wcześniej, to lepiej się wyśpię. Przecież o wiele lepiej się funkcjonuje w pozytywnej atmosferze, czyż nie?

Ciekawi mnie, po co ludzie narzekają. Czy to jedno ponure zdanie sprawia, że od razu czują się lepiej? Czy może sprawia im przyjemność, że dzielą się swoim nieszczęściem z innymi, jednocześnie psując im humor?

Już nie wiem który raz to powtórzę – nie doceniamy tego co mamy. Za to na siłę staramy się znaleźć dziurę w całym. Tylko nie wiem po co.

A jak jest u Was? Narzekacie, staracie się z tym walczyć czy może w Waszym otoczeniu pełno „narzekaczy”? Dajcie znać! ♥

Reklamy

11 uwag do wpisu “Październik bez marudzenia!

  1. Ogólnie październik był niezwykle „ciężki”, może po tak gorącym lecie nie mogliśmy przestawić się na niższy poziom witaminy D?

    Współczuję bardzo z powodu śmierci znajomej.. Wysyłam Ci ogrom uściskow :*

    Ja mam raz w miesiącu taki kryzys dwudniowy, kiedy narzekam za całe 30dni. Pozwalam sobie wtedy mówić, że wszystko jest do dupy i wiele sobie odpuszczam w tym okresie. Potem nagle to mija i znów wraca radosna Kasia! 😀

    Polubione przez 1 osoba

    • Żadnego systemu – na początku miesiąca ciągle skupiałam się na tym, co chce powiedzieć. I czasem po prostu się hamowałam zmieniając wydźwięk wypowiedzi na bardziej pozytywny. Z biegiem czasu nie miałam już tego problemu. ☺
      Kurczę, nie pomyślałam o żadnej nagrodzie. Taka gafa 😀

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.