Małe i wielkie podsumowania – bilans 2018 roku

Najedzona, objedzona i przejedzona świątecznym żarciem wracam do Was z moim podsumowaniem 2018 roku. Dla porównania odpaliłam wpis ze stycznia Plany na rok 2018 i lekko nie dowierzam. Już w pierwszym akapicie napisałam: Mam nadzieję, że rok 2018 mnie zaskoczy. Pozytywnie. No i wow, nie przewidziałam jak bardzo!

Podzieliłam wtedy plany na trzy kategorie: zamierzam, chciałabym oraz czekam na. Nadal wydaje mi się, że to dobry sposób, bo zostawia szerokie pole do popisu.

W 2018 ZAMIERZAŁAM…

# Uśmiechać się.
Bez wątpienia to mi się udawało. Starałam się uśmiechać nawet idąc o świcie do pracy, co rzadko spotykało się z odwzajemnieniem u reszty przechodniów. Raczej częściej z chęcią wysłania mnie do psychiatry.

# Spróbować czegoś nowego.
Zaczęliśmy grać w tenisa i bardzo nam się to spodobało! Wspólne przygotowywanie Wigilii we dwoje też było dla nas czymś nowym. Tak samo przygarnięcie malusieńkiej kociej sieroty okazało się nie lada wyzwaniem, bo przecież przez pierwszy miesiąc musieliśmy się nim zajmować jak niemowlakiem.

# Wrócić do biegania!
W tym roku biegałam wyjątkowo dużo, często i regularnie, a to wszystko przez przygotowania do biegowej imprezy. W budowaniu formy miewałam wzloty i upadki [oraz spore bariery we własnej głowie], ale udało mi się osiągnąć cel, który sobie postawiłam.

# Przeżyć trwający już remont i przeprowadzkę.
Nie było łatwo. Ale dzięki naszej remontowej rewolucji nauczyłam się jak wielofunkcyjnym produktem jest >ocet<, przeprowadziłam wiele >rozmów telefonicznych<, stworzyłam w swojej głowie, a później tutaj >przepis na udaną przeprowadzkę<, dzięki czemu po wszystkim czułam się jak >superbohater<! Przetrwaliśmy tę stajnię Augiasza i od marca nie trzymałam szpachli w ręce. Jakie to przyjemne uczucie żyć bez remontu 😛

# Żyć i cieszyć się z małych rzeczy.
Akurat to staram się praktykować codziennie 🙂

W 2018 CHCIAŁAM…

# Regularnie do Was pisać
Nie do końca jestem zadowolona z mojego rezultatu. Przez pierwszą połowę roku było mnie tutaj zdecydowanie mniej. Później zaczęłam nadrabiać, ale nadal moja obecność tutaj przypomina sinusoidę.

# Spełnić marzenie
Na tym polu poszalałam! Przede wszystkim z A. wreszcie zamieszkaliśmy razem! Oprócz tego udało mi się przebiec magiczną dyszkę w Biegu po Zdrój, o którym pisałam >tutaj<. No i uwaga – z przypadku zaliczyłam delegacyjny wyjazd do szwajcarskiego Montreux, o którym możecie przeczytać >tutaj<. I choć docelowo byliśmy tam na festiwalu muzycznym, dla mnie najważniejszym punktem był pomnik Freddiego Mercury’ego nad Jeziorem Genewskim, o którym marzyłam od 9 roku życia. ♥

# Zrobić szpagat
Ups, przestałam rozciągać się do szpagatu gdzieś w okolicach lutego, będąc wyczerpana piruetami na drabinie. Być może do tego wrócę, ale na razie znika to z moich życiowych planów.

# Wrócić w góry
Co prawda, nie wróciłam do Tatr, chociaż głównie te wysokie szczyty miałam na myśli pisząc tamten wpis. Jednak zaliczyłam kilka wypadów górskich w tym roku, udało mi się nawet wyciągnąć w góry dzieciaki brata, co uważam za niewyobrażalny sukces! 😀

# Obejrzeć w całości za jednym podejściem  Czerwonego Smoka (2002).
Obejrzeliśmy, ale nie zachwycił nas tak jak Milczenie Owiec. Wiadomo…

W 2018 CZEKAŁAM NA…

# Naszą rocznicę. Jak co roku
Wiadomo, zawsze czekam i czekać będę 🙂

# Premiery filmowe
Kler, Avengers, Black Panther i nowy Ant-Man to jednej ze lepszych filmów tego roku. Jednak zdecydowanym numerem 1 jest Bohemian Rhapsody! ♥

# Białe Boże Narodzenie. 
Gdy kilka dni temu zaczęłam pisać ten wpis, w tym polu zostawiłam pięć pytajników, bo choć widziałam prognozę pogody na Święta, pomyślałam a może jednak jeszcze się zmieni? W Wigilię padał deszcz, ale wcale mi to nie przeszkadzało, bo byłam pochłonięta przygotowaniami i spędzaniem czasu we dwoje. Gdy obudziłam się 25 grudnia i spojrzałam przez okno miałam łzy w oczach [wiem, debil]. W ciągu dnia napadało jakieś 15 centymetrów białego puchu. Spełniło się moje marzenie o białych świętach! ♥

PODSUMOWANIE

Wydaje mi się to wszystko troszkę przerażające, że tak wiele punktów udało mi się (z przypadku lub nie) zrealizować. Niektóre z nich zupełnie nieświadomie, bo nie ukrywam, że zapomniałam o tym wpisie ze stycznia 2018 roku. Jednak ja zawsze wierzyłam w przypadki 🙂 Rok temu napisałam: Po podłym roku 2017 mam nadzieję, że ten będzie jego totalnym przeciwieństwem i w grudniu robiąc podsumowanie, będę mogła napisać – TAK, TO BYŁ DOBRY ROK. A więc… tak, to był bardzo dobry rok!

A jak Wasze podsumowania? Zaliczacie rok 2018 do udanych? Dajcie znać!

Reklamy

7 uwag do wpisu “Małe i wielkie podsumowania – bilans 2018 roku

  1. Nie miałam na ten rok jakichś wyraźnych planów, ale i tak działo się. Czy podsumowanie będzie na blogu? Być może, chociaż jeśli już to rozlazłe i odbiegające od tematu, jak to u mnie zwykle bywa 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: Marzenia do spełnienia w 2019 roku – Przytulne.Nieulotne

  3. Ale miałaś piękny rok! Dla mnie również był cudowny 🙂 Trochę finansowo mnie i P. wyżarł już chyba po ostatni dzień, ale miejmy nadzieję, że 2019 już będzie bardziej oszczędny!

    I pomyśleć, że kolejny rok z rzędu mogę Ci napisać: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ❤ Mam nadzieję, że za 365 również będę miała taką możliwość. Buziaki Kochana :*

    Polubione przez 1 osoba

  4. To byl zdecydowanie dobry rok! Spelnilismy z mezem 3 z naszych planow na ten rok, a zaden nie był drobnostka – znaleźć i kupic dom, wyjechac do stanow na wakacje i zajsc w ciążę. Wszystkie sie spelnily, wszystkie w zaplanowanym czasie.. 🙂 Teraz jedyne co planuje to szczesliwie urodzić i.. byc dobrą i szczęśliwą mamą 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.