Warto pomagać.

W najbliższą niedzielę, 13 stycznia 2019, odbędzie się 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku orkiestra znów gra dla najmłodszych – pod hasłem POMAGANIE JEST DZIECINNIE PROSTE będą zbierane fundusze na specjalistyczny sprzęt dla szpitali dziecięcych.

Jako mała dziewczynka bardzo lubiłam finały WOŚP. Całą rodziną jechaliśmy w miejsce zbiórki, tata dawał mi pieniążki, wrzucałam je do skarbonek i dostawałam serduszka. Byłam w siódmym niebie, bo później miałam całą kolekcję serduszkowych naklejek (a które dziecko ich nie lubi?!). Dopiero później odkryłam, że za tymi serduszkami kryje się coś więcej.

Gdyby nie WOŚP wiele szpitali w Polsce posługiwałoby się sprzętem z lat 80. Dzięki Orkiestrze miliony noworodków i wcześniaków każdego dnia korzystają z urządzeń, które ratują ich malutkie ciałka, dzięki czemu mają szansę na normalne życie. Również osoby starsze mogą korzystać z wielu udogodnień. Co roku tysiące wolontariuszy działa w słusznej sprawie. Z każdym rokiem coraz więcej osób uczy się pierwszej pomocy. Niestety te fakty nie wystarczają, bo Jurek Owsiak ciągle musi udowadniać, że nie jest złodziejem, a WOŚP to nie ściema.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to wizytówka naszego kraju, bo choć co roku cel styczniowej zbiórki ma związek z polskimi realiami, Orkiestra zaangażowała się na przykład w pomoc niewidomym dzieciom w Rwandzie. Akcja Jurka Owsiaka to hit na światową skalę, bo nikt nie ma takiego poparcia społecznego jak on. A hejterzy – cóż, tak już jest, że tam gdzie dzieje się coś dobrego i nikt się na tym nie wzbogaca, pojawiają się ludzie, którzy szukają podstępu i przekrętu. Bo to przecież niemożliwe, żeby ktoś robił taką akcję za darmo! Hejterzy byli, są i będą, i po prostu trzeba się do nich przyzwyczaić. Może zmienią zdanie, kiedy na własnej skórze będą musieli skorzystać z WOŚP-owego sprzętu. Chociaż im tego nie życzę.

I choć WOŚP co roku gromadzi miliony złotych, tak naprawdę nie pieniądze liczą się najbardziej. Najpiękniejsze jest to, że ludzie chcą pomagać.

Po co pomagać?

Bo jest jeszcze wiele do zrobienia i poprawienia. Gdyby nie było zapotrzebowania, nie byłoby WOŚPu.

Bo później człowiek czuje się dobrze. Tak zwyczajnie. To dziwne, ale po zrobieniu dobrego uczynku, człowieka ogarnia uczucie zadowolenia. A tutaj, nie trzeba się nawet specjalnie wysilać. Wystarczy wrzucić do puszki najzwyklejszą złotówkę, by zostać mikro-bohaterem w wielkiej sprawie.

Bo to normalne. Najbardziej zwyczajny gest na świecie. Pomoc, która praktycznie nic nie kosztuje, ale jest tak wiele warta.

Bo po prostu tak trzeba. Słaby argument, prawda? A jednak chyba najważniejszy. Jesteśmy podobno najbardziej rozumnym gatunkiem na świecie, a jednak najprostsze życiowe kwestie są czasem zupełnie nierozumiane albo zrzucane totalnie na odległy plan.

I chociaż serduszka co roku wyglądają niemal identycznie, zawsze mnie cieszą, bo wiem, że robię coś dobrego, działam w słusznej sprawie. Dlatego ja, tak, jak Robert Biedroń i wielu wielu innych, daję Owsiakowi. A Wy? 🙂

Reklamy

6 uwag do wpisu “Warto pomagać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.