Plastikowa zbrodnia

Na Grenlandii 17 czerwca 2019 termometry zanotowały 17 stopni na plusie. 17! To znaczy, że w ciągu tego jednego dnia stopniało jakieś 2 miliardy ton lodu. A takich dni było już sporo i będzie coraz więcej. To dane z najnowszego artykułu, który wpadł mi przypadkowo w ręce podczas wieczornej prasówki. Jedną z największych zbrodni ludzkości … Czytaj dalej Plastikowa zbrodnia

Reklamy

Jestem aparatką!

Stało się - 12 czerwca założyłam aparat ortodontyczny! Na razie tylko górny łuk, bo szczęka musi się rozszerzyć, żeby można było założyć dół, więc na razie szczerzę się połowicznie. Ale jest, JEST! Gdy jeszcze na fotelu ortodontka podała mi lusterko, żebym mogła się zobaczyć po raz pierwszy z aparatem na zębach, wysepleniłam ALE SUPEL! Sepleniłam … Czytaj dalej Jestem aparatką!

Stare śmieci, inna ja

Tak, jak wspominałam w #5 Bagatelkowym Podsumowniku, w związku z wyjazdem rodziców, na kilka dni zagnieździłam się w domu rodzinnym. Fajnie jest czasem wrócić na stare śmieci. Niestety, mimo pogody i masy świeżego powietrza, mało to ma wspólnego z odpoczynkiem. Przypomina raczej maraton ze stoperem w ręku. Wstaję rano, ogarniam się, wyprowadzam psa, jadę do … Czytaj dalej Stare śmieci, inna ja

#5 Bagatelkowy Podsumownik

Aż trudno uwierzyć, że to już końcówka maja! Jeszcze niedawno starałam się w jednym kawałku zjechać na desce snowboardowej z Szyndzielni, a teraz dziękuję jakiemuś inżynierowi za wynalezienie klimatyzacji w samochodzie. W nowy miesiąc weszłam z przytupem, bo leżąc w łóżku z lodem na twarzy. Z własnej woli zafundowałam sobie chirurgiczne usuwanie górnych ósemek, a … Czytaj dalej #5 Bagatelkowy Podsumownik

Bezzębny lewus

Od zawsze wiedziałam, że ze mną jest coś nie tak. Kiedyś totalnie aspołeczna ruda dziecina, teraz wredna i sarkastyczna indywidualistka, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. I choć każdego dnia staram się pokazać światu jaka to ja jestem twarda, czasem przytrafi się coś, co mnie rozłoży na łopatki. Jednym z wymogów, który musiałam spełnić … Czytaj dalej Bezzębny lewus

#4 Bagatelkowy Podsumownik

Zawsze czekam na kwiecień, bo to najbardziej urodzinowy miesiąc w roku. Tym razem było szczególnie, bo mój A. skończył 30 lat. Załamany swoją starością już dużo wcześniej mnie uprzedził, że nie chce świętowania. Mimo to przygotowałam mu imprezę niespodziankę. Ukrywanie prezentu, szampana i balonów to było trudniejsze zadanie niż sądziłam. W tym dniu, po powrocie … Czytaj dalej #4 Bagatelkowy Podsumownik