Halloween – czy coś się zmieniło?

Wiecie, że już niedługo Halloween? To ten upiorny czas w roku, kiedy niemal na każdym rogu ulicy można zostać opętanym przez szatana!  Ostro zaczęłam, wiem, ale do dziś mój tekst sprzed dwóch lat Cukierek albo psikus to wpis z największą liczbą komentarzy. Artykuł, który sprawił, że internet zadrżał w posadach, a to wszystko przez Onet, … Czytaj dalej Halloween – czy coś się zmieniło?

Odrobina dystansu

Jakiś czas temu pod moich wpisem dotyczącym Budapesztu dostałam komentarz, przez który opadły mi ręce. I szczęka trochę też. Bo niby chwalę się gdzie ja to nie byłam, co ja to robiłam, ile kilometrów przeszłam i ile pieniędzy wydałam. I że przecież normalni ludzie, jedzą, jeżdżą, chodzą, wydają pieniądze i nie robią z tego takiego … Czytaj dalej Odrobina dystansu

Small talk, czyli dlaczego jestem szczęśliwsza

Znacie określenie small talk? To ta rozmowa, którą zaczynacie każde towarzyskie spotkanie, żeby wypełnić czas. Tak zwane pitu pitu czy też gadanie o dupie Maryny, które pozwala poznać drugą osobę, ale wiele do życia nie wnosi, a jedyne co powoduje, to narastanie frustracji. Przynajmniej u mnie. Scenka 1Firmowa kuchnia, czekam aż mikrofalówka wreszcie zapika i … Czytaj dalej Small talk, czyli dlaczego jestem szczęśliwsza

‚Tylko nie mów nikomu’, czyli dokument, o którym mówią wszyscy

Niedziela, 12 maja, godzina 12:00 - 4,2 miliona wyświetleń. Niedziela, godzina 18:00 - 4,7 miliona wyświetleń. Niedziela, godzina 23:00 - 5,9 miliona wyświetleń. Poniedziałek, 13 maja, godzina 10:00 - 7 milionów wyświetleń. Nie, to nie nowy teledysk Justina Biebera. To dokument Tomasza Sekielskiego o pedofilii wśród polskich księży. W 2015 roku wstrząsnął mną amerykański film … Czytaj dalej ‚Tylko nie mów nikomu’, czyli dokument, o którym mówią wszyscy

Zostanie po nas kawałek plastiku

Zostanie po nas kawałek plastiku. I wcale nie chodzi tutaj o aspekt ekologiczny. ★★★ Sobota. Piękna, wiosenna pogoda. Rzucam wszystko i jadę do rodziców. Biorę psiaka i jak dwie stęsknione za sobą przyjaciółki, ruszamy w teren łapać promienie słońca i wdychać wiosnę. Trzysta metrów od domu znajduję w trawie dowód osobisty. Pierwsza myśl Ktoś zgubił. … Czytaj dalej Zostanie po nas kawałek plastiku

Płacz. Po ludzku.

Lubię się wzruszać. Przez piosenki, filmy i elementy dnia codziennego. Jednak nie lubię płakać. Zatyka mi się nos, oczy palą jak spryskane sokiem z cebuli, a twarz wygląda jak pomidor (a raczej jak koncentrat pomidorowy). Tylko, że czasami zdarzają się chwile, że nie ma wyjścia i człowiek wybucha jak Etna. Akira Kurosawa, Ran Człowiek rodzi … Czytaj dalej Płacz. Po ludzku.